
To świetny sposób, by nie mieć koszmarów. Niemieccy uczeni wykazali, że perfumowanie sypialni aromatem róż sprzyja przyjemnym snom, zaś odór siarkowodoru – odwrotnie. Badacze rozpylali zapachy, gdy ochotnicy byli w fazie snu REM – wtedy właśnie pojawiają się sny. Co ciekawe, osoby, które spały wśród przyjemnych woni, dobrze pamiętały marzenia senne, w przeciwieństwie do nieszczęśników śpiących w dyskomforcie.
You are currently browsing the archives for May 2010